posąg Jan Kochanowski
slideshow_1 slideshow_2 slideshow_3 slideshow_4
 

[TITLE]

[DESCRIPTION]
 
NIECH ŻYJĄ TEKSTY! CZYTANIE KOŁAKOWSKIEGO
 
Za nami trzecia edycja „Niech żyją teksty!”, wydarzenia artystycznego  przygotowanego z okazji obchodów Międzynarodowego Dnia Teatru. Były one poświęcone czytaniu prozy Leszka Kołakowskiego, w związku z przypadającą 23 października tego roku 90. rocznicą urodzin Honorowego Obywatela Radomia i Garbatki, Honorowego Członka Stowarzyszenia Przyjaciół Garbatki -  wspólorganizatora obok Muzeum Jana Kochanowskiego  w Czarnolesie i  Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Kochanowskiego w Garbatce- Letnisku.
 
30 marca  w czarnoleskim muzeum Grupa  Teatralna „Elektra” z garbackiej szkoły średniej zaprezentowała adaptację utworów Kołakowskiego. Wybór tekstów oraz postać tegorocznego bohatera „Niech żyją teksty!” zgadzały się z przyjętą formułą spotkania: przeczytać teksty znanego twórcy, który odwiedził Czarnolas, najlepiej związanego z regionem, czy piszącego o nim.
 Przypomnijmy, że „Niech żyją teksty!” zainaugurowała  popularyzacja prozy Pauliny Wilkońskiej. „Pani Paulina”, jak o romantycznej powieściopisarce, dawnej właścicielce Garbatki, mówił 27 marca 2014 roku na „Niech żyją teksty! Czytanie Wilkońskiej” Janusz Odrowąż- Pieniążek (historyk literatury, pisarz, wieloletni dyrektor Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, właściciel Pałacu Przeździeckich w Policznie), w Czarnolesie była w pierwszej połowie XIX wieku  i o Czarnolesie między innymi napisała w  odczytanych fragmentach -  wydanych w roku jej śmierci „Moich wspomnieniach o życiu towarzyskiem na prowincyi w Kongresówce” (Poznań 1875).
 Drugie „Niech żyją teksty!” dotyczyły głośnej lektury fragmentów „Podróży do Polski” i całego opowiadania „Kościół w Skaryszewie” Jarosława Iwaszkiewicza. Podobnie do  Wilkońskiej, pisarz ze Stawiska  był obecny w  Czarnolasie  - 16 września 1961 roku podczas otwarcia Muzeum Jana Kochanowskiego. 27 marca 2015 roku opowiadał o nim Radosław Romaniuk,  pisarz i publicysta, zajmujący się  życiem i twórczością Iwaszkiewicza, autor  jego dwutomowej biografii „Inne życie”.
 A Leszek Kołakowski?  W Czarnolesie był raz.  Przyjechał na  pożyczonym  od kogoś  rowerze z Garbatki, gdzie spędzał  kilka lat okupacji. Wielokrotnie odnosił się do twórczości Jana  z Czarnolasu,  najbliższej okolicy, Kielecczyzny, którą nazywał „obszarem ważnym w historii Polski”, „ziemiami Jana Kochanowskiego i Stefana Żeromskiego”, bo tu „ żyły polska kultura, polski język”.
W „128 bardzo ładnych wierszach stworzonych przez sześćdziesięcioro ośmioro poetek i poetów polskich”, w „ułożonym sobie zbiorze polskich utworów poetyckich, kierując się prywatnym upodobaniem” - zaznaczył we wstępie w 2004 roku - Leszek Kołakowski wybrał pięć „bardzo ładnych wierszy stworzonych przez” Jana Kochanowskiego. Na początku „Części Pierwszej” „O umieraniu i umarłych”- „Tren XIII” , „Części Drugiej” - „O kochaniu i rozstaniu” - „Pieśń IX” i „Pieśń XI”, „Części Czwartej” - „O Bogu, o wierze i o Chrystusie”- „Modlitwa o deszcz” i „Psalm 122”.
Łącząc Kochanowskiego - patrona  garbackiego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych z Kołakowskim, Grupa Teatralna „Elektra” rozpoczęła „Niech żyją teksty! Czytanie Kołakowskiego” od recytacji wymienionych wierszy Jana z Czarnolasu w powyższej kolejności (czytali: Mateusz Jobczyk, Mateusz Zamorski, Jakub Solecki, Bartłomiej Kopiec, Błażej Janeczek). Następnie sala wypełniła się słowami z „Jak szukaliśmy Lailonii”, „Czerwonej łaty” (z „13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych”),   „Bajki syryjskiej o wróblu i łasiczce”, „Bajki koptyjskiej o wężu logiku”, „Bajki perskiej o sprzedawcy osła” („Trzy bajki o identyczności”), „Joba czyli Antynomii cnoty” (z „Klucza niebieskiego albo Opowieści budujących z historii świętej zebranych ku pouczeniu i przestrodze”), „Modlitwy Heloizy, kochanki Piotra Abelarda, kanonika i teologa” (z „Rozmów z diabłem”).
Próby czytanej  słuchał  gość specjalny Wiesław Chudoba, matematyk, doktor filozofii, znawca życia i twórczości Leszka Kołakowskiego, przewodniczący Oddziału PTF w Radomiu, autor obszernego kalendarium „Leszek Kołakowski. Kronika życia i dzieła” (IFIS PAN, Warszawa 2014). Powiedział o znaczeniu Kołakowskiego, wyświetlił  slajdy  z cennymi i ciekawymi dokumentami, ilustrującymi biografię autora „Bajek różnych”.
Na okoliczność przedstawienia tekstów Kołakowskiego kustosz Muzeum Jana Kochanowskiego Maria Jaskot zawiesiła w muzealnych witrynach plakaty - kolaże z wizerunkami Kołakowskiego, w tym z czasu jego pobytu  w Garbatce.
Wyeksponowano na zabytkowym meblu przed czytającymi  ostatnie  polskie wydania książek Kołakowskiego. Krótko powiewał balonik z  otwarcia  Stoliczka Leszka Kołakowskiego z zielonym napisem:  „K jak Kołakowski Radom, 23 października 2016 r.” i figurą pomnika.   
 Na koniec części pierwszej i drugiej, najdłuższego dotąd czytania w historii „Niech żyją teksty!”, Chór Jedenastu Heloiz przy wtórze gitarowego akompaniamentu Mateusza Jobczyka  zaśpiewał na melodię „Tomaszowa” piosenkę „Urodziny Leszka K.”- incipit: „A może gdzieś na świata końcu…”. (Od października 2010 roku, od pierwszych urodzin Leszka Kołakowskiego, które pośmiertnie wyprawiają Profesorowi jego przyjaciele w stołecznym Teatrze „Syrena”, na ich zakończenie zwykle śpiewał ją Roman Kołakowski, przygrywając sobie na gitarze do słów  autorstwa Małgorzaty Goetz, jednej z inicjatorek „Urodzin Leszka K.”).
 W finale Grupa Teatralna „Elektra” - Klaudia Gębala, Mateusz Jobczyk, Bartłomiej Kopiec, Aleksandra Misalska, Mateusz Zamorski (IVTL), Iza Kozicka (III LO),  Igor Wieczerzyński, Dawid Wiśniewski (III TD), Sandra Bossy, Joanna Jakubiak, Błażej Janeczek, Katarzyna Ryć, Adrianna Sekuła (II LO), Karolina Majak, Jakub Solecki (II TL), Mikołaj Czyszek (ITD), Wiktoria Kudła, Patryk Wiaderek, Zuzanna Żarłak (I TL) - otrzymała od Marii Jaskot dyplomy. Wszyscy ustawili się do pamiątkowego zdjęcia.
„Niech żyją teksty! Czytanie Kołakowskiego” wzbogaciła wystawa  sześciu grafik Krzysztofa Wyznera („Rozstrzelanie”, akwaforta, akwatinta, 1976, „Ściana Nr 14”, 1982, „Wall Nr 5”, 1983, „Parrot Violet” 1989, „All the Year Round”, 1990, „Maybe Fish”, niedatowana). Zbiegała się  z datą  pierwszych po śmierci urodzin artysty, zmarłego niespełna rok temu 8 maja profesora warszawskiej ASP, Wydziału Grafiki, Wydziału Sztuki Mediów i Scenografii. Odwiedzał on czarnoleskie muzeum, nieobca była mu postać Leszka Kołakowskiego, bywał uczestnikiem plenerów w Garbatce- Letnisku.
 Wystawiona w sali głównej po prawej „Ściana Nr 14” z dominantą czerwieni komponowała się z „Czerwoną łatą” Kołakowskiego.
Kochanowski/Kołakowski.  Na to „K2” weszliśmy w hołdzie dla wyjątkowych twórców polskiej literatury,  by poobcować  z pięknem  polskiego języka i pewnością, że kontakt z bardzo dobrą literaturą  zawsze się opłaca.
 Niech żyją teksty!